Czarni Crasnovia

2014-11-04 13:26
Czarni wygrali z sąsiadem w tabeli

Ile mamy, cztery punkty?

Pięć

Rozmawiano na pustej trybunie przy Śniadeckich.

Ilu mamy dziś kibiców 10 czy15 ?

Jeszcze 20 minut do meczu.

Ponad setka oklaskiwała drugie w tym sezonie zwycięstwo Czarnych, gdy po trybunie wiatr rozwiewał ulotki kandydującego spikera, który chce zwiększyć dotację na klub i zlikwidować fotoradary. Wydaje się, że Czarni już ustabilizowali pozycję bramkarza, bo drugi raz bronił ''Niemien", który ku uciesze miejscowych tym razem nie zdobył bramki.

 W pierwszych minutach spotkania podał piłkę rywalowi, ale tylko po to by potwierdzić ,że najgorsze zespoły 4 ligi nie mają najmniejszego pojęcia jak się wykorzystuje sytuacje sam na sam. Potem szczęśliwie sparował futbolówkę na słupek, a potem to z każdą minutą Crasnovia grała stwarzając coraz mniejsze zagrożenie. Po szansach dla gości jaślanie zmarnowali dwie setki nietrafiając nawet z 3 metrów do pustej bramki. 

 

Uff, co to był za strzał, jakby to była bramka rugby. Gdyby obrońca chciał wybić piłkę po tym groźnym dośrodkowaniu na pewno załadowałby piękny samobój. Potem już nie było tak dogodnych sytuacji, ale bramki mogły paść. Problem był z porządnym strzałem w światło bramki. Po przerwie niedoceniany Munia wykazał się wlaśnie takim uderzeniem i puknął solidnie piłkę z 14 metrów tak, że ta leciała to bardzej w lewo to bardziej w środek i znów odchyliła się nieco w lewo bramki i bramkarz mógł zanotować złą interwencję. 

 

Grzegorz Munia odtańczył taniec radości,a kibice mogli wpaść w szał radości. Fortuna była dziś z Czarnymi więc po niecałych 10 minutach goście po niepotrzebnym faulu Buczka zaczęli grać w 10 - tkę, a gdzieś po kolejnych 10 minutach zaczęła się era marnowania setek przez graczy Czarnych. 

 

Na szczęście tym razem niewykorzystane sytuacje się nie zemściły.



 

Powrót

Temat: Czarni Crasnovia

Nie znaleziono żadnych komentarzy.